Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#126 2017-04-12

monia.a
Weteran
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2017-04-04
Posty: 105
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Badania do książeczki przeprowadzane są u lekarza medycyny pracy ,do którego kieruje pracodawca. Więc lekarz ten nie ma zielonego pojęcia o wzw b. On Cię tylko osluchuje i bada brzuch ,kręgosłup i tyle. Dostajesz wpis na rok,lub na trzy lata.Chyba,że ktoś robił książeczkę jak już wiedział o chorobie wtedy nie wiem jak sprawa wygląda. Myślę ,że jedno z drugim się nie łączy. W książęce chodzi głównie o to żeby zbadać czy nie masz salomelli i nie jest to badanie na podstawie krwi.
Ps tak naprawdę pracodawcy mogliby każdemu porobić badania na wzw b i pewnie wtedy większość z nas nie miałaby pracy nieważne w jakiej branży

Offline

 

#127 2017-04-12

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1434
Reputacja :  [+ 17/ -5 ]

Re: Co sądzicie?

ciezko mi powiedziec bo ksiazeczke wyrobilam przed wizyta w sanepidzie a potem mi ja tylko podbijali... moze jakbym od zera chciala to bylby jakis slad. swoja droga nie wiem po co sie odwiedza sanepid. glupia bylam ze poszlam, chcialam byc fair

Offline

 

#128 2017-04-12

free_man
Moderator
Skąd: Silesia
Zarejestrowany: 2007-10-16
Posty: 473
Reputacja :  [+ 37/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Jeśli się w sanepidzie nic nie zmieniło od jakichś 10 lat :-D to nie powinno być problemu. Swoją wyrobiłem chyba ze 2 lata po wykryciu i ich wizycie w moim domu i nic. Dali bez problemu :-)

Offline

 

#129 2017-04-12

monia.a
Weteran
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2017-04-04
Posty: 105
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Skoro już tak rozmawiamy to powinni badać każdego kto pracuje w gastronomii. Chodzi mi o badanie na obecność hbv i hcv. Inaczej nie powinno być mowy o żadnej dyskryminacji w pracy ,skoro wiele osób może nawet nie być świadomym choroby img/smilies/smile

Offline

 

#130 2017-04-12

martyna
Poczatkujacy uzytkownik
Zarejestrowany: 2017-04-11
Posty: 6
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

No właśnie zawsze mnie ciekawiło, czy osoby z wzwb są na jakiejś "czarnej liście" w sanepidzie i u lekarzy. Ja u lekarza medycyny pracy absolutnie się do wzw nie przyznawałam, a kilkukrotnie odkąd się dowiedziałam o chorobie, zmieniałam pracę. Zawsze jednak miałam jakiegoś pietra, że kłamię, mimo że z gastronomią nie mam nic wspólnego img/smilies/wink
A powiedzcie, czy wypełniając druki o polisę ubezpieczeniową, np. ubezpieczenie grupowe, zatajaliście wzw?? Tam zawsze trzeba podpisać klauzulę napisaną drobnym druczkiem o tym, że nie jest się pod stałą opieką lekarską i upoważnia się obowiązkowo ubezpieczyciela do wglądu do wszelkiej dokumentacji medycznej. Nie ma opcji żeby to obejść, chociaż wydaje mi się to dużym nadużyciem. Gdybym zachorowała na coś poważniejszego, albo zginęła w wypadku (odpukać oczywiście) to mogliby odmówić wypłaty świadczenia z powodu zatajenia mojej choroby? Tak mnie to ostatnio nurtowało, bo zmieniałam polisę img/smilies/wink
Monik.a uzbrój się w cierpliwość. Ja odkąd wykryli mi dodatni hbsAG, do momentu kiedy zrobili mi wiremię i dowiedziałam się, że rzeczywiście mam wirusa, czekałam 11 miesięcy.. Leczenie na NFZ to naprawdę porażka, ale prywatne badania są baaardzo drogie.

Offline

 

#131 2017-04-13

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Osoby  z WZW są w sanepidzie rejestrowane. Nie wiem po co, być może tylko dla statystyk. Ja rejestrowana byłam 2 razy, bo w 2002 i teraz w 2017, ponieważ wykasowałam się im z rejestru w ciągu tych lat:) . Sanepid wzywa osobę chorą z WZW na podstawie przesłanych do nich badań z przychodni lub szpitala, bo każda jednostka ma obowiązek informować o takich przypadkach Sanepid.

Jeśli o polisę chodzi to w moim przypadku(odkąd wiedziałam tylko o nieaktywnym nosicielstwie) nikomu nic nie mówiłam. Natomiast w tym roku odmówiono mi wypłaty świadczenia z powodu PWZW ponieważ (agent ubezpiecz.zapewniał mnie że mam w warunkach PWZW B) ale okazało się, że jednak nie mam. Mimo to na swoim przykładzie wiem, że lekarze,ubezpieczyciele i inni wiedzą o nas tyle, ile im sami powiemy. Ja np. powiedziałam w styczniu b.r. że w 2002 r zdiagnozowano u mnie nosicielstwo i tak wszędzie już mam w historii choroby  widoczny rok 2002. Podejrzewam, że nawet gdybym miała wariant PWZW w ubezpieczeniu to też odmówiliby mi wypłaty świadczenia uważając że w chwili zakażenia/wykrycia u mnie zakażenia (2002) nie byłam objęta ubezpieczeniem. Tak to chyba działa, bo był czas gdy szukałam informacji na ten temat w internecie.

Offline

 

#132 2017-04-13

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1434
Reputacja :  [+ 17/ -5 ]

Re: Co sądzicie?

tak, moga ci nie wyplacic. to nie jest duza podwyzka jesli sie ma wzw lub nie. trzeba mowic takie rzeczy

martyna napisał(a):

No właśnie zawsze mnie ciekawiło, czy osoby z wzwb są na jakiejś "czarnej liście" w sanepidzie i u lekarzy. Ja u lekarza medycyny pracy absolutnie się do wzw nie przyznawałam, a kilkukrotnie odkąd się dowiedziałam o chorobie, zmieniałam pracę. Zawsze jednak miałam jakiegoś pietra, że kłamię, mimo że z gastronomią nie mam nic wspólnego img/smilies/wink
A powiedzcie, czy wypełniając druki o polisę ubezpieczeniową, np. ubezpieczenie grupowe, zatajaliście wzw?? Tam zawsze trzeba podpisać klauzulę napisaną drobnym druczkiem o tym, że nie jest się pod stałą opieką lekarską i upoważnia się obowiązkowo ubezpieczyciela do wglądu do wszelkiej dokumentacji medycznej. Nie ma opcji żeby to obejść, chociaż wydaje mi się to dużym nadużyciem. Gdybym zachorowała na coś poważniejszego, albo zginęła w wypadku (odpukać oczywiście) to mogliby odmówić wypłaty świadczenia z powodu zatajenia mojej choroby? Tak mnie to ostatnio nurtowało, bo zmieniałam polisę img/smilies/wink
Monik.a uzbrój się w cierpliwość. Ja odkąd wykryli mi dodatni hbsAG, do momentu kiedy zrobili mi wiremię i dowiedziałam się, że rzeczywiście mam wirusa, czekałam 11 miesięcy.. Leczenie na NFZ to naprawdę porażka, ale prywatne badania są baaardzo drogie.

Offline

 

#133 2017-04-13

monia.a
Weteran
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2017-04-04
Posty: 105
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Myślicie ,że chora wątroba może być jakoś powiązana z bólem barków ? Jakiś czas temu bolały mnie barki i miałam spięte mięśnie. Zaczęło się od lewego,potem przeszło też na prawy. Znajomy fizjoterapeuta podczas masażu powiedział ,że to mięśnie naramienne i piersiowe większe są przeciążone. Tylko gdzieś trafiłam na wzmiankę ,że barki mogą boleć od wątroby.

Offline

 

#134 2017-04-13

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1434
Reputacja :  [+ 17/ -5 ]

Re: Co sądzicie?

jak juz to plecy na wysokosci watroby, ze promieniuje. ale to zazwyczaj jest bol miesni- spiecie, zla pozycja, skolioza itd. pamietajmy ze cialo sklada sie nie tylko z watroby;)

Offline

 

#135 2017-04-13

monia.a
Weteran
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2017-04-04
Posty: 105
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Co sądzicie?

Teraz wątroba będzie sprawcą wszystkich bólów img/smilies/smile

Offline

 

#136 2017-04-13

chaos87
Weteran
Zarejestrowany: 2010-06-11
Posty: 753
Reputacja :  [+ 16/ -1 ]

Re: Co sądzicie?

Barki mogą boleć od kręgów szyjnych kręgosłupa sam  mam dyskopatie tegfo odcinka i bolą..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo