Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#26 2015-01-20

Donia2014
Weteran
Zarejestrowany: 2014-12-13
Posty: 106
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Ja pamietam jak mój narzeczony poszedl po drugą ture zaszczepienia sie przeciw wzwb ( miał za darmo przez sanepid) a babka z rejestracji na glos przy innych pacjentach "to pan jest nosicielem?" pomine fakt ze jak mozna pytac o takie cos jezeli sie jest szczepionym po to zeby tego uniknac to juz w ogole jak mozna rozgłaszac to na cała poczekalnie..zenada

Offline

 

#27 2015-01-20

wątróbka
Weteran
Zarejestrowany: 2015-01-19
Posty: 173
Reputacja :  [+ 0/ -3 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

MagdalenaGdynia napisał(a):

ja rozumiem Wasze podejście, niemniej kwoty zadośćuczynienia przy tego typu zakażeniach sięgają 200-300 tysięcy przy czystej sprawie gdzie mamy dowód na zakażenie w danej placówce.

Po pierwsze- taka kasa to zabezpieczenie na ewentualnie leki nowej generacji które nie są u nas jeszcze refundowane
po drugie- hcv dużo łatwiej zwalczyć

a ja osobiście miałabym poczucie że chciałabym dowalić temu kto przez swoje zaniedbanie dał mi taki prezent

Np. taki HIV podobna się rozwija ze 2 miesiące zanim wyjdzie w wynikach, jak w takim razie udowodnić, że pochodzi z danej placówki? Albo hcv to samo. Kilka tygodni. Skąd wiadomo, że osoba nie zaraziła się przez kontakty seksualne albo nie poszła prywatnie do dentysty w tym czasie i tam tego nie złapała?

Miał ktoś z forumowiczów taki proces? Zastanawia mnie bardzo kwestia udowodnienia tego.

Offline

 

#28 2015-01-21

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1435
Reputacja :  [+ 17/ -5 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

madzia,ale jak udowodnisz ze nie robilas tatuazu w piwnicy, albo nie bzykalas sie z zarazonym czekajac na dentyste u ktorego niby sie zarazilas?

Offline

 

#29 2015-01-21

MagdalenaGdynia
Moderator
Skąd: Pomorska wieś
Zarejestrowany: 2013-02-18
Posty: 1184
Reputacja :  [+ 32/ -12 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Monik prawo takie kwestie reguluje tzn bierze się pod uwagę sytuacje najbardziej prawdopodobne, jeśli ktoś miał np w styczniu anty hcv minus, poszedł na zabieg wycięcia znamiona a w czerwcu miał już dodatni to największe prawdopodobieństwo istnienia zakażenia doszło w trakcie zabiegu. Dlatego trzeba co jakiś czas robić badania aby być krok do przodu.

Nie my mamy się bronić, nam wystarczy że poświadczymy, że nie ćpaliśmy, nie spaliśmy z byle kim ale prawda taka, że trzeba mieć rękę na pulsie bo w wielu przypadkach ciężko jest wywalczyć swoje. Jeśli jednak wiemy jak się bronić- kontrolnymi badaniami to dlaczego tego nie robić? tak na wszelki wypadek?

wątróbka pisałam o tym wcześniej, miałam taki proces osobiście, niestety, sama wycofałam się po kilku rozprawach ale ze względu na adwokata który mnie olał w najważniejszym momencie. Niemniej przerobiłam akta wyroków chyba wszystkich możliwych tego typu spraw w Polsce i są one do wygrania, ba, sama mam na piśmie od SA że zostałam zakażona w szpitalu tylko że ciągle podnoszą przedawnienie, nawet moja sprawa jest do wygrania i wiem o tym ale to by trwało wiele lat, przegrany proces I instancji, tym samym za duże koszta bo za jedną rozprawę dostałam z Prokuratorii Generalnej "rachunek" na 3600 zł, przy kilku rozprawach to już byłaby niebotyczna kwota dla mnie, szansę bym miała dopiero przy odwołaniu albo w SN.

Offline

 

#30 2015-01-21

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

wątróbka napisał(a):

MagdalenaGdynia napisał(a):

ja rozumiem Wasze podejście, niemniej kwoty zadośćuczynienia przy tego typu zakażeniach sięgają 200-300 tysięcy przy czystej sprawie gdzie mamy dowód na zakażenie w danej placówce.

Po pierwsze- taka kasa to zabezpieczenie na ewentualnie leki nowej generacji które nie są u nas jeszcze refundowane
po drugie- hcv dużo łatwiej zwalczyć

a ja osobiście miałabym poczucie że chciałabym dowalić temu kto przez swoje zaniedbanie dał mi taki prezent

Np. taki HIV podobna się rozwija ze 2 miesiące zanim wyjdzie w wynikach, jak w takim razie udowodnić, że pochodzi z danej placówki? Albo hcv to samo. Kilka tygodni. Skąd wiadomo, że osoba nie zaraziła się przez kontakty seksualne albo nie poszła prywatnie do dentysty w tym czasie i tam tego nie złapała?

Miał ktoś z forumowiczów taki proces? Zastanawia mnie bardzo kwestia udowodnienia tego.

Ja miałam. Z prozaicznej przyczyny przegrałam, ponieważ całe życie byłam zdrowa nie mogłam udowodnić przed sądem, że złapałam WZW u dentysty, chociaż jak byk szpital zakaźny napisał pismo do Sądu, że w 99,6 procentach istnieje prawdopodobieństwo zakażenia u tegoż dentysty, no albo moja Pani prawnik nie była dość dobra.
Sporo przeszłam. Podstawili inną pielęgniarkę i takie tam głupoty, że szok. Nic to, to sumienie  Dentysty, chociaż mnie zapamięta na całe życie, że go pozwałam do Sądu.
Nie wiem jak to jest i skąd takie duże kwoty macie jeśli chodzi o odszkodowanie, ale kiedy ja zakładałam sprawę to pisałam max 70 tys. Prawnik mówił, że na WZW typu "B", to jest max między 20-30 tysięcy, może teraz coś się zmieniło. Ja zakładałam sprawę w 2011r.

Offline

 

#31 2015-01-21

wątróbka
Weteran
Zarejestrowany: 2015-01-19
Posty: 173
Reputacja :  [+ 0/ -3 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Czyli de facto przeciętna osoba nie ma szans na wygranie, bo nie znajdzie kasy na opłacenie pism procesowych...W takiej sytuacji myślę sobie, że może nasłanie, bez uprzedzenia, sanepidu na dany gabinet medyczny/dentystyczny. Wtedy, gdyby sanepid znalazł uchybienia w sztuce medycznej, braki w sterylności etc., to można by było się na tym oprzeć...

Najłatwiej by było takie coś wygrać, gdyby z 2 miesiące leżało się na oddziale i zrobiło testy przed i po wyjściu ze szpitala, a tak wydaje mi się to co najmniej nierealne...ale ja nie mam doświadczeń w tych kwestiach, więc tylko hipotetyzuję.

Offline

 

#32 2015-01-21

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

E, tam niektórzy mają szczęście. mam koleżankę, która wygrała, a zakażono ją 30 lat temu. Tak miała dobrych prawników, że jeszcze szpital jej co miesiąc wypłaca 1500 z do końca życia w ramach zadośćuczynienia, no ale macie rację dziewczyna tzw. biznes women. Miała kasę to się sądziła i opłacała prawników. Ja miałam dwie opinie biegłych, którzy jednoznacznie stwierdzili, że to w tej a nie innej klinice doszło do zakażenia i przegrałam, bo jakiś palant z Towarzystwa Ubezpieczeń powiedział, że byłam u ginekologa i tam mogłam dostać. Fakt, po dentyście poszłam na cytologię, ale są śmieszni. Wyśmiałam ich na sali, ze pewnie wymaz z pochwy pobierał mi nożyczkami lub skalpelem, bo inaczej nie da się na cytologii zarazić HBV. Towarzystwo Ubezpieczeń wszystko zrobi żebyś przegrała. Wiesz w Sądzie jest tak wystarczy, że sędzina nie bardzo jest zorientowana i wierzy palantom.
Fakt jest mi przykro, bo jestem pewna, ale pocieszam się, ze oni będą kiedyś mieli gorzej może ode mnie.

Offline

 

#33 2015-01-21

wątróbka
Weteran
Zarejestrowany: 2015-01-19
Posty: 173
Reputacja :  [+ 0/ -3 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Musiałaby Ci używaną wymazówkę włożyć do tej pochwy...A nie dało się biegłego ginekologa powołać, by zeznał, że przecież otwiera się nowe z opakowania, by pobrać wymaz?

Ciekawi mnie jak biegli udowodnili, że zakażono Cię w tej klinice? Miałaś jakiś zabieg i po prostu zaprezentowałaś kartę, a oni się wypowiedzieli, że jest możliwe zarażenie np. przy wycinaniu migdałów( jeśli to miałaś) czy byli z sanepidu i wskazali, że już były przypadki niezachowania higieny w tej placówce etc.?

A prawnik Towarzystwa Ubezpieczeń skąd wiedział, że byłaś u ginekologa? Byłaś na NFZ i wyciągnął to z karty czy wynajęli detektywa?

Przepraszam, że taki ogrom pytań, ale niezwykle mnie to zaciekawiło.

Offline

 

#34 2015-01-22

MagdalenaGdynia
Moderator
Skąd: Pomorska wieś
Zarejestrowany: 2013-02-18
Posty: 1184
Reputacja :  [+ 32/ -12 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Jutrzenko, przykro mi to mówić ale myślę że u Ciebie zaważyła kwestia dobrego prawnika, tak jak i u mnie zresztą. Ja mam na piśmie od SA info że niesłusznym jest wystawianie mi takiego "rachunku" bo wystarczający jest fakt, że doznałam takiej a nie innej szkody i umorzyli mi tą kwotę, sama pisałam odwołanie bo z moim adwokatem nie chciałam mieć nic wspólnego. Inna kwestia- stronniczość sądu ale wolałabym o tym nie pisać na forum...

Offline

 

#35 2015-01-22

MagdalenaGdynia
Moderator
Skąd: Pomorska wieś
Zarejestrowany: 2013-02-18
Posty: 1184
Reputacja :  [+ 32/ -12 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

wątróbka napisał(a):

Czyli de facto przeciętna osoba nie ma szans na wygranie, bo nie znajdzie kasy na opłacenie pism procesowych...W takiej sytuacji myślę sobie, że może nasłanie, bez uprzedzenia, sanepidu na dany gabinet medyczny/dentystyczny. Wtedy, gdyby sanepid znalazł uchybienia w sztuce medycznej, braki w sterylności etc., to można by było się na tym oprzeć...

Najłatwiej by było takie coś wygrać, gdyby z 2 miesiące leżało się na oddziale i zrobiło testy przed i po wyjściu ze szpitala, a tak wydaje mi się to co najmniej nierealne...ale ja nie mam doświadczeń w tych kwestiach, więc tylko hipotetyzuję.

ależ wątróbko, to właśnie pisałam wyżej, dlaczego jednak leżeć 2 miesiące na oddziale? wystarczy jedna wizyta i można złapać wirusa, taka sama wtedy pozycja obrony jak i ataku. Przecież to nie takie trudne robić sobie co jakiś czas anty hcv czy antygen hbs, to wystarczy

Offline

 

#36 2015-01-22

wątróbka
Weteran
Zarejestrowany: 2015-01-19
Posty: 173
Reputacja :  [+ 0/ -3 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

MagdalenaGdynia napisał(a):

wątróbka napisał(a):

Czyli de facto przeciętna osoba nie ma szans na wygranie, bo nie znajdzie kasy na opłacenie pism procesowych...W takiej sytuacji myślę sobie, że może nasłanie, bez uprzedzenia, sanepidu na dany gabinet medyczny/dentystyczny. Wtedy, gdyby sanepid znalazł uchybienia w sztuce medycznej, braki w sterylności etc., to można by było się na tym oprzeć...

Najłatwiej by było takie coś wygrać, gdyby z 2 miesiące leżało się na oddziale i zrobiło testy przed i po wyjściu ze szpitala, a tak wydaje mi się to co najmniej nierealne...ale ja nie mam doświadczeń w tych kwestiach, więc tylko hipotetyzuję.

ależ wątróbko, to właśnie pisałam wyżej, dlaczego jednak leżeć 2 miesiące na oddziale? wystarczy jedna wizyta i można złapać wirusa, taka sama wtedy pozycja obrony jak i ataku. Przecież to nie takie trudne robić sobie co jakiś czas anty hcv czy antygen hbs, to wystarczy

Piszesz, że łatwo wygrać, ale jak na razie doświadczenie zarówno Twoje jak i koleżanki pokazuje, że się jednak nie udało. Zatem realia nie wyglądają zbyt wesoło...

Offline

 

#37 2015-01-22

MagdalenaGdynia
Moderator
Skąd: Pomorska wieś
Zarejestrowany: 2013-02-18
Posty: 1184
Reputacja :  [+ 32/ -12 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

łatwo jeśli ma się świeżą sprawę i wyniki badań na bieżąco, mogę Ci przedstawić mnóstwo spraw wygranych z ostatnich kilku lat, ja walczyłam z przedawnieniem ( zakażona 27 lat temu ) a nie z faktem zakażenia w szpitalu, Jutrzenka miała słabego adwokata, ja zresztą też. Niemniej znam dwa przypadki osób które wygrały tego typu sprawy ale zareagowały od razu

Offline

 

#38 2015-01-22

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

MagdalenaGdynia napisał(a):

Jutrzenko, przykro mi to mówić ale myślę że u Ciebie zaważyła kwestia dobrego prawnika, tak jak i u mnie zresztą. Ja mam na piśmie od SA info że niesłusznym jest wystawianie mi takiego "rachunku" bo wystarczający jest fakt, że doznałam takiej a nie innej szkody i umorzyli mi tą kwotę, sama pisałam odwołanie bo z moim adwokatem nie chciałam mieć nic wspólnego. Inna kwestia- stronniczość sądu ale wolałabym o tym nie pisać na forum...

Ja Madzia wiem, że to wina prawnika, nawet się nie odwołała i nie raczyła mnie o tym powiadomić. Pojechałam do Sądu, by zobaczyć wyrok. I nawet nie mogłam się odwołać od wyroku, bo było za późno.
Co do Sądów, też masz rację. Lepiej nie wypowiadać się na forum. Powiem tylko tyle jak sędzia może znać się na takich przypadkach jeśli rozpatruje sprawy o odszkodowanie ale nawet budowlane. I mimo, że każdy mówił, że sprawa jest wygrana-przegrałam. Udowodniłam im, że pielęgniarka kłamie , ale to jak grochem o ścianę.

Offline

 

#39 2015-01-22

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

wątróbka napisał(a):

Musiałaby Ci używaną wymazówkę włożyć do tej pochwy...A nie dało się biegłego ginekologa powołać, by zeznał, że przecież otwiera się nowe z opakowania, by pobrać wymaz?

Ciekawi mnie jak biegli udowodnili, że zakażono Cię w tej klinice? Miałaś jakiś zabieg i po prostu zaprezentowałaś kartę, a oni się wypowiedzieli, że jest możliwe zarażenie np. przy wycinaniu migdałów( jeśli to miałaś) czy byli z sanepidu i wskazali, że już były przypadki niezachowania higieny w tej placówce etc.?

A prawnik Towarzystwa Ubezpieczeń skąd wiedział, że byłaś u ginekologa? Byłaś na NFZ i wyciągnął to z karty czy wynajęli detektywa?

Przepraszam, że taki ogrom pytań, ale niezwykle mnie to zaciekawiło.

O tym nie pomyślałam, ale uważam, że to mój adwokat powinien wszystko zrobić i pomyśleć. Po to się przecież uczy na prawnika, by wpaść na genialny pomysł powołania ginekologa. Ginekologa mam zaufanego, także tam zakażenie odpada. Znam i wiem jaki jest.
Pytasz jak biegli udowodnili, że akurat w tej poliklinice. Proste. Tak jak Bogusia pisała: są odpowiednie badania, czy masz ostre, piorunujące czy przewlekłe WZW. Najpierw Sąd zwrócił się do Szpitala w którym leżałam o opinię na ten temat. Potem miałam konsultację we Wrocławiu na Koszarowej. Musiałam jechać aż z Katowic. Następnie sąd powołał biegłego, moja pani prawnik też swojego biegłego a Towarzystwo Ubezpieczeń swojego. Ja miałam dwie opinie przyznające mi rację, a Sąd niestety uznał opinię biegłego tegoż Towarzystwa, która notabene była kropka w kropkę zerżnięta z internetu.
Miałam wszystko: opinie, udowodniłam im kłamstwo, miałam też opinię, że dentysta nadużył swoich uprawnień, ponieważ na tzw, żywca na raz wyrwał mi 14 zębów. I wyobraź sobie moje zdziwienie kiedy się dowiedziałam, że pomimo tylu dowodów przegrałam. Żal był tym większy, że ja nigdy nie chorowałam a tu nagle takie coś i to nie z własnej winy.
Ja osobiście nic nie musiałam dawać. Wszystko sami znaleźli.
Jeśli chodzi o Towarzystwo Ubezpieczeń to jest tak:każdy szpital czy też placówka i gabinety są ubezpieczone, tak jak my. Towarzystwo Ubezpieczeń ma prawo być w Sądzie i mają prawo wnikać, bo to w ich interesie leży, żeby Ci nie wypłacić pieniędzy, więc za wszelką cenę będą bronić swojego żywiciela kasy:)

Offline

 

#40 2015-01-22

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

tak nawiasem sobie myślę, że Towarzystwo Ubezpieczeń przekupiło moją prawnik, żeby odpuściła., bo zrobiła wszystko żebym się nawet nie miała szansy odwołać. Co do Sędziny, to tak albo slepa albo no też Towarzystwo Ubezpieczeń. Wszędzie wietrzę podstęp:)

Offline

 

#41 2015-01-22

wątróbka
Weteran
Zarejestrowany: 2015-01-19
Posty: 173
Reputacja :  [+ 0/ -3 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Jutrzenka12 napisał(a):

tak nawiasem sobie myślę, że Towarzystwo Ubezpieczeń przekupiło moją prawnik, żeby odpuściła., bo zrobiła wszystko żebym się nawet nie miała szansy odwołać. Co do Sędziny, to tak albo slepa albo no też Towarzystwo Ubezpieczeń. Wszędzie wietrzę podstęp:)

Przykro słyszeć Twoją historię. Jak w Procesie Kafki trochę...Nie za bardzo rozumiem jak prawnik nie mogła się odwołać. W sensie, nie złożyła odwołania, bo nie przysługiwało czy 'olała temat'? Jeśli to drugie, możesz jej nawet założyć sprawę w sądzie i zgłosić to do samorządu radcowskiego lub adwokackiego, w zależności czy była adwokatem czy radcą prawnym.

Offline

 

#42 2015-01-23

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Nie odpisywała na moje maile, nie odbierała telefonów, więc nawet nie wiedziałam że zapadł wyrok. ja była akurat w tym czasie w szpitalu, ale ona miała moje pełne pełnomocnictwo. Kiedy wyszłam dowiedziałam sie, ze się nie odwołała, choć zapewniała, że na pewno wygramy a jak nie to się odwoła. Olała temat. Do tej pory jest cisza z jej strony. Nie raczy mi odpowiedzieć na żadne pytanie.  Co tam przeżyje. Złożyłam skargę, ale tylko tyle mogłam.

Offline

 

#43 2015-05-12

marszal
Poczatkujacy uzytkownik
Zarejestrowany: 2015-05-12
Posty: 2
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Kiedy jeszcze chodziłam do hepatologa musiałam robić badania krwi ALAT i ASPAT. No to idę, na badania do laboratorium, a tam pobrano mi krew w następujący sposób. Wbito mi SAMĄ igłę w żyłę i krew kapała do probówki, którą pielęgniarką trzymała poniżej mojej ręki. Nie było strzykawki czy tłoka, cokolwiek co byłoby podczepione do igły.  Za ten profesjonalizm oczywiście musiałam zapłacić, bo jestem z prowincji, żadne laboratorium w moim mieście nie przyjmowało zleceń od hepatologa z dużego miasta. :-)))) Dwa razy zdarzyło mi się, że pielęgniarki nie miały rękawiczek, ale powiedziały mi, że to nie jest takie ważne. No cóż, może i nie. Ja specjalistką nie jestem.

Offline

 

#44 2015-05-12

MagdalenaGdynia
Moderator
Skąd: Pomorska wieś
Zarejestrowany: 2013-02-18
Posty: 1184
Reputacja :  [+ 32/ -12 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

marszal dobre, dobre img/smilies/wink) ale niestety, żadne laboratorium, nie akceptuje skierowań od hepatologa. Ja np jak mam skierowanie na krew ze szpitala w Gdańsku, z poradni hepatologicznej też tylko tam mogę pobrać krew, tylko tam jest to refundowane. teraz mieszkam na wsi spory kawał za trójmiastem więc jeśli są tylko podstawowe badania robię odpłatnie pakiet za 30 zł i tyle. Jeśli mam skierowanie na np HBV DNA które kosztuje na oko 400 zł muszę jechać do Gdańska. To chyba wszędzie tak działa

Offline

 

#45 2015-05-14

Jutrzenka12
Weteran
Zarejestrowany: 2013-09-30
Posty: 242
Reputacja :  [+ 7/ -0 ]

Re: Przykre ale prawdziwe !

Niestety tak Magda ma rację, Ja też specjalnie jeżdżę do laboratorium przyszpitalnego bo tam tylko jest za darmo:(

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo