Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#26 2008-06-20

rachela
Weteran
Zarejestrowany: 2008-05-28
Posty: 88
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

Też kiedyś myślałam, żeby wybrać się do psychologa, bo miałam podobne schizy jak Toroszka...na spacer wychodziłam z gumowymi rękawiczkami (bo przecież nigdy nie wiadomo co się stanie,hehe)...dziś mi to trochę przeszło. Ale wiecie co mnie najbardziej dobija? Nie moja (nasza) choroba, tylko właściwie cały ten poroniony świat...tyle się dzieje strasznych rzeczy, dzieci umierają np. nie z chorób lecz z głodu! Szok. Jest na ziemi tylu złych ludzi, którzy zasługują na śmierć, a tymczasem Ci dobrzy odchodzą. Niedawno umarł ktoś bardzo mi bliski....nie znam osoby, która bardziej niż on pragnęła żyć...miał 30 lat i osierocił 2 małych bąbelków img/smilies/sad Mój kochany braciszku śpij spokojnie [*]

Offline

 

#27 2008-06-20

rachela
Weteran
Zarejestrowany: 2008-05-28
Posty: 88
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

Dzięki Garfieldku...
Widze, że u Ciebie też nie jest za wesoło...bardzo współczuje img/smilies/sad
Dobrze że przynajmniej mamy to forum i możemy napisać o tym, co nam leży na sercu!

Offline

 

#28 2008-07-01

free_man
Moderator
Skąd: Silesia
Zarejestrowany: 2007-10-16
Posty: 479
Reputacja :  [+ 37/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

3mcie się kochane bo jestem z Wami myślami ^^ img/smilies/smile

wiem... czasem jest troche ciężko tym bardziej jak człowiek ma problemy rodzinne poważne i mniej poważne a w dodatku jest dobijający znany nam wszystkim kłopot ale musimy się trzymać!

:* img/smilies/tongue

Offline

 

#29 2008-07-01

Rani
Moderator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2008-04-07
Posty: 145
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

Dzisiaj sie zdołowałam, zmarła mama mojej koleżanki, która miała marskość wątroby, generalnie była w dobrej formie, choroba była stabilna i nagle dostała krwotoku z żylaków przełyku i w ciągu 2ch godzin zginęła, była dopiero po 60tce więc jak na obecne czasy to młoda. Zupełnie mnie załamała ta wiadomość i od razu bardziej zaczęła mnie boleć wątroba, bo może ja już tez mam takie żylaki? img/smilies/sad

Offline

 

#30 2008-07-02

rachela
Weteran
Zarejestrowany: 2008-05-28
Posty: 88
Reputacja :  [+ 2/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

Garfield jak zwykle masz racje img/smilies/smile Nie ma co się tym wszystkim zadręczać...wszyscy kiedyś odejdziemy i tyle. Jest to Przykre, smutne i dobijające...ale nieuniknione, więc chyba po prostu należy do tego przywyknąć img/smilies/sad

Offline

 

#31 2008-07-03

Rani
Moderator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2008-04-07
Posty: 145
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: Tatuaż a HBV

Tylko jak to zrobić zeby o tym nie myśleć, ze też nie ma jakiegoś guzika wyłączającego lęk, ech!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo