Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#26 2011-02-17

werka 28
Weteran
Zarejestrowany: 2011-01-28
Posty: 227
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

No kochani,mój poziom wiemi to chyba przebija wszystskich!!!10^9!!!!!!!!!!!!!!!jestem tym przerażona,ale jakoś sobie radzę:)pozdrawaim!!

Offline

 

#27 2011-02-18

werka 28
Weteran
Zarejestrowany: 2011-01-28
Posty: 227
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

nic do mnie nie doszło:(ja napisałam ci 2 wiadomości na privie ale nie otrzymałam żadnej odpowiedzi:(to naprawdę dziwne...spróbuj wysłac jeszcze raz może tym razem dojdzie,a jak nie to może na maila??wiesz prawdopodobnie ja mam podobnie jak ty z tym świństwem i chciałam sie poradzic Ciebie:)piszesz że miałaś 10^6,ja mam 10^9 więc jeszcze gorzej od Ciebie:(czekam na odpowiedz,trzymaj sie cieplutko:)

Offline

 

#28 2011-02-23

atena
Oldboy
Zarejestrowany: 2011-01-09
Posty: 54
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Odebrałam dziasiaj wyniki AspAT - 33  (zrobiłam sobie tabelkę i wpisuje na kompie wyniki, i tak w roku 2005 - Aspat - 16 czyli podwoił się) Alat - 27 (w roku 2005 - 14, 0), bilirubina spadła - 0, 68. Pewnie się coś dzieje, chociaż poziom wiremii stosunkowo niski 1980.

Offline

 

#29 2011-02-24

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

atena napisał(a):

Odebrałam dziasiaj wyniki AspAT - 33  (zrobiłam sobie tabelkę i wpisuje na kompie wyniki, i tak w roku 2005 - Aspat - 16 czyli podwoił się) Alat - 27 (w roku 2005 - 14, 0), bilirubina spadła - 0, 68. Pewnie się coś dzieje, chociaż poziom wiremii stosunkowo niski 1980.

To pewnie zalezy od laboratorium ale wydaje mi się że to wciąż jest w normie i to wcale nie na granicy a sporo niżej (norma jest do 40 o ile się nie mylę). Pozdr

Offline

 

#30 2011-06-10

Wanda
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 24
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Witam wszystkich chwytajacych dzien!

Zanim wrzuce swoje 5 groszy, pozwolcie, ze sie przedstawie. Moja ksywka Wanda wziela sie z przypowiesci o Wandzie, co Niemca nie chciala, tyle ze ja jestem Wanda, co nie tylko niemca wziela ale i do Niemiec wywedrowala i tam sobie szczesliwie zyje i studiuje medycyne.
Na wasze forum trafilam trafilam 2 tygodnie temu, kiedy dowiedzialam sie, ze w mojej watrabie (najpewniej od wiekow) mieszka Hepcia (pieszczotliwie od hepatitis b).
Po poczatkowam szoku, zaprzeczeniu, w****ie i zalu, wzielam sie w garsc - w czym Wy mieliscie swoj wielki udzial:).
Wiem, ze z Hepcia mozna normalnie zyc, miec zdrowe dzieci i pracowac. Beda o tym przekonywac kazdego, kto twierdzi inaczej poczynajac od leciwych ciotek w niemieckim sanepidzie, ktore probuja mi troche naprzeszkadzac w realizacji moich studiow.
A teraz wracajac do tematu alkoholu. Miedzy iloscia wirusa a spozytym alkoholem nie ma zadnego zwiazku. Wirusa nawet trudno zakwalifikowac do organizmow, bo jego jedyna aktywnoscia jest namnazanie w organizmie gospodarza. Wirus hepatitis b podnieca sie tym, ze sobie zyje w hepatocytach i tam korzysta z ich matrycy dna, zeby sobie dodrukowac swoje niekompletne kulaski-wstegi i tym samym sie zreplikowac. W zadnym wypadku nie podkreci go alkohol;). O ile ktos nie cierpi na stan zapalny wywolany wirusem (dobre wyniki enzymow watrobowych, biopsji i innych sond), to moze pic tyle, co kazdy inny czlowiek, czyli w zaleznosci od plci i masy ciala do 3 jednostek alkoholu tygodniowo. Podziwiam kazdego, kto z alkoholu zrezygnowal, ale ja nie mam zamiaru dac sie zwariowac i odmawiac sobie lyka piwa w letnie, upalne popoludnie (chyba cieknie mi slinka;)
Pozdrawiam wszystkich z Berlina,
Wanda

Offline

 

#31 2011-06-10

Keyser Soze
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-02-11
Posty: 35
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Witaj Wando img/smilies/smile

Jeśli alkohol wiremii nie zwiększa to pewnie szkodzi w inny sposób. Po co zalewać wątrobę toksynami kiedy jest i tak osłabiona przez wirusa?

Ostatnio edytowany przez Keyser Soze (2011-06-10 )

Offline

 

#32 2011-06-10

Wanda
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 24
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Hej Keyser (ogladalam "Pdejrzanych" chyba ze trzy razy:),

Masz absolutnie racje, nie ma sensu meczyc udreczonej ciaglymi stanami zapalnymi watraby. Tyle, ze jest wielu nosicieli, u ktorych zakazenie wirusem przebiega bardzo lagodnie i ich watraby sa tip-top. To z mysla o nich pisalam o umiarkowanej i rozsadnej konsumpcji.
Kiedy poznalam diagnoze tez zaczelam panikowac i wymyslac na sile, co moge zrobic, zeby jakos miec nad tym kontrole (chyba przede wszystkim psychiczna). Nawet chodzac zaczelam sie nieswiadomie kulic jak pies przy kupie, zeby "ochronic" moja biedna, pokrzywdzona watrobe:D Oblewalam sie zimnym potem na wspomnienie o tym, ile wlalam w siebie litrow wysokoprocentowych trunkow przez cale moje nieswiadome nosicielstwo. Mimo to, wyglada na to ze moja watroba to dzielnie zniosla i wyszla bez szwanku. Pewnie, ze moge teraz chuchac na zimne i zyc jak mniszka, ale po co? Wole chwytac dzien i interweniowac w swoje nawyki, kiedy dostane jakies alarmujace sygnaly (gorsze wyniki, samopoczucie, itd.), co oby nie nastapilo!
PS: moj hepatolog tez mowi, ze to ok postawa.

Offline

 

#33 2011-06-11

Keyser Soze
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-02-11
Posty: 35
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Jak głosi stare i wyświechtane przysłowie "Każdy kowalem własnego losu" img/smilies/cool

A czy w Niemczech też są limity na leczenie jak w Polsce? Np tyle i tyle kopii i jesteś kwalifikowana bądź nie do leczenia, czy też leczą każdego?

Offline

 

#34 2011-06-11

Wanda
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 24
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

W Niemczech obowiazuja takie same wytyczne wskazan do leczenia jak wszedzie, czyli EU (w tym PL), USA itd.
Roznica jest chyba tylko taka, ze nie ma kolejek, limitow kasy i nikt nie wciska lamiwudyny i interferonu starej generacji. Mimo, ze sie nie kwalifikuje do terapii, lekarz zaproponowal, ze przed zajsciem w ciaze powinnam sobie zbic wiremie do 0, wiec mozna powiedziec, ze daja te leki lzejsza reka img/smilies/smile

Offline

 

#35 2011-06-15

queenie
Weteran
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 207
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Hej
Wando, witaj
Piszesz o ciąży, a ze ja mocno zainteresowana tym tematem jestem , więc Cie podpytam.Otóż mój poziom wiremii wynosi 1,5 x10^3, czyli 1500 kopii.Czy to oznacza, ze jestem aktywnym czy nieaktywnym nosicielem?Dodam,że przez lata nie zaraziłam mojego partnera( i Bogu dzięki).Teraz aktualnie starmy sie o dziecko i mi lekarz nie zaproponował leczenia, tylko pozwolił sie rozmnażać , dzidzia po porodzie ma otzrymac sdzczepionkę i immunofglobulinę.Ale ja już głupieje po prostu, jest tyle opinii odniośnie wzw B.Nie wiem od kiedy mam to gówno( wirusa) podejzrewam ,ze od dawna.Wando, jako, że jetsem po poronieniach, to już przy staraniach o dziecko i potem pzrez ciaże, musze brać encorton( steryd), duphasto( progesteron ) i pare innych leków.Czy te dwa leki mocno osłabią moją wątrobę, tzn. spowoduja ewenyualny stanm zapalny?Zakaźnik twierdzi,ze  nie, ja już mu nie wierze do konca.Jkao ,ze mam juz 34 lata zarównio onj jak i ginekolog zalecają najpierw ciążę, potem ewentualne leczenie.A co Ty o tym sądzisz?
Pozdrawiam

Offline

 

#36 2011-06-15

queenie
Weteran
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 207
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Sorry, za literówki, pisałam szybko

Offline

 

#37 2011-06-16

Wanda
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 24
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Hej queenie,

1500 kopii to bardzo malo, na swiecie nie odnotowano jeszcze przypadku, aby ktos z taka iloscia wirusa (nawet przez bezposredni kontakt-krew-krew) kogos zarazil. Mala ilosc wirusa wskazuje raczej na nieaktywnego, niemutujacego wirusa, co koreluje z brakiem stanu zapalnego w watrobie (spowodowanego wirusem oczywiscie) i niskim zakazicielstem (jest takie slowo?). Pewnosc daje jednak tylko badanie antygenu HBeAG, ktory powinien byc ujemny (albo antyciala dodatnie, w zaleznosci jak wygodniej w laboratorium).
Prawdopodobienstwo aktywacji wirusa i zapalenia watroby przez samo obciazenie organu metabolizacja lekow jest bliskie zeru. Jedyne co jest realnym zagrozeniem to znaczaca immunosupresja, czyli stany po: chmioterapii, transplantacji organow i koinfekcji wirusem HIV. Co mnie sama frapuje to, czy sama ciaza moze taki efekt osiagnac. Na to pytanie nie znalazlam jeszcze odpowiedzi (jestem na 90% przekonana, ze nie), ale szukam dalej, zeby tez sie sama uspokoic.
Queenie, zgadzam sie z twoim zakaznikiem, nie jestes zagrozeniem dla dziecka, mozesz spokojnie zachodzic w ciaze. Dobrze by jednak bylo gdybys znalazla sobie hepatologa, ktory bedzie czuwal nad twoja watroba. Zanim wirus przycichl przez jakis czas robil przeciez "ostra impreze" w hepatocytach, no i leki sterydowe tez sa sporym obciazeniem (napisz jak dlugo je bierzesz i czy masz jakies dolegliwosci od strony watroby). Dlatego mimo wszystko zalecalabym ci dokladna inspekcje, moze fibroscan albo biopsja - zdaj sie na hepatologa. Same enzymy watrobowe po stanie zapalnym lubia sie szybko stabilizowac, wiec wyciaganie z nich wnioskow ma sens po regularnych i dlugofalowych kontrolach.
Trzymaj sie cieplo!

Offline

 

#38 2011-06-16

queenie
Weteran
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 207
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Wando, otóż " mój " lekarz( pisze mój w cudzysłowiu i troche zgryźliwie gdyż jest to lekarz zakaźnik z Warszawy z Wolskiej wyśmiał mnie kiedy mu powoedziałm ,ze chciałabym biopsję.Próbowałam prywatnie znaleźć dobrego hepatologa, byłam na 2 wizytach u dwóch różnych i każdy z nich powiedział mi ,ze i tak powinnam byc pod kontrola lekarza z poradni na Wolskiej gdyż tam będę miałą najlepszy dostęp do ewentualnego leczenia.No więc w koncu doczekalam sie  tam wizyty, na pierwszej lekarz nie za bardzo chciał mi dac skierowanie na DNA ilościowe, dopiero na drugiej wizycie dał mi na DNA.Wyszło takie jak pisałam.Próby wątrobowe mam dobre  i wszystkie pozostałe badania też, więc lekarz z Wolskiej wogóle nie chciała słyszęc o biopsji, nawet sie popisał czarnym humorem mówiąc- cytuje" że pzrez najblizsze 5 lat marskosc wątroby mi nie grozi".Na moje pytanie co ze sterydem encortonem i duphastonem, jako,ze musze pzryjmowąc że by utzrymac ewentualną ciąże, odpowiedział,że też mogę brac.Lekarz , u którego byłam prywatnie, nie był juz taki skory do mówienia,że encorton mogę przyjmowac.Otóz od ginekologa mam zalecenia aby przyjmowac encorton, 5 mg rano i 2.5 mg w południe i tak , aż do 20 tyg ewentualnej ciązy.Dodam ,ze encorton mam przyjmowac juzw  cyklu koncepcyjnym.Juz w poprtzednim cyklu zaczęliśmy sie starać o dziecko , wiec pzrez 26 dni łykałąm 7.5 mg encortonu( niestey w ciaże nie zaszłam) , teraz nasz drugi cykl strań  i ja znowu łykam encorton.W sumie jest to troche błędne koło bo nie wiem jak szybko lub w którym cyklu starań uda mi się  zajsc w ciaże, a cały czas łykam steryd.Ostatnio coraz cześciej myśle o tym żeby go odstawuić, a z drugiej strony bez niego moje szanse na dziecko maleją( jestem po 3 poronieniach) i tak koło sie zamyka.Ważne jest dla mnie dziecko, z wątroba też nie mogę sobie poigrywać.Moj aginekolog bardzo nalega, abym jak najszybciej zachodziła w ciażę( łatwo powiedzieć) , a potem ewentualne leczenie, lekarz zakaźnik to samo, ale on( nie obrażajac go0 jakis jest dziwny.Postanowiłąm ,ze jeżeli do sierpnia nie uda mi sie zajść w ciąże to wtedy w czasie urlopu zrobie sobie fibroscan.Wydaje mi się ,ze nie mam dolegliwosc ze starony wątroby, czasami odczuwam cos na kształt kłucia w prawym boku pod żebrami,ale wtedy zastanwiam sie czy to moja psychika nie płata mi figli i czy sie zwyczajnie nie nakręcam.
ZA jakieś 3 tygodnie , pod koniec cyklu powtórze po raz kolejny enzymy wątrobowe i zobaczę jak sie ma wątroba ze strydem.Oprócz encortonu i duhastonu przyjmuje acard( na rozrzedzenie krwi), kwas foliowy, wit B 12 , czyli taki  typowy zestaw dla kobiet przygotowujazcych sie do ciąży.Szczerze mówiąc, czasami ogarnia mnie juz takei zniechęcenie,ze mam wszystkiego dosyć.Pozdrawiam

Offline

 

#39 2011-06-16

Wanda
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 24
Reputacja :  [+ 3/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Witaj Queenie,

Twoj zakaznik jest rzeczywiscie dziwny, zostaw najlepiej tego dziada. Generalnie plan jest dobry, twoj wirus sobie spi i teraz nie zagraza twojej watrobie. Mimo wszystko znajdz lekarza, ktory cie potraktuje calosciowo i zainteresuje sie twoja watroba. Minimum to USG, palpitacyjne badanie i inspekcja, czy nie masz plam watrobowych. Dowiedz sie tez, czy istnieje mozliwosc ominiecia watroby przez sterydy. Wiadomo, ze wszystko polkniete musi sie tam zmetabolizowac, ale niektore leki sterydowe mozna przyjmowac domiesniowo czy w plastrach, mam nadzieje, ze to jest case twojego encortonu.
Nie poddawaj sie, bedzie dobrze!

Offline

 

#40 2011-09-02

aggatta2148
Zaawansowany uzytkownik
Zarejestrowany: 2010-12-06
Posty: 35
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

Witaam!img/smilies/smile Własnie dzwonilam do szpitala czy sa juz moje wyniki z wiremii bo bylam na  PCR 9 sierpnia i doktorek mi powiedzial ze kopie wirusa spadly z 20 000 na niecale 2 000 img/smilies/smile!!! ale superaśnie:D

Offline

 

#41 2011-09-02

GARFIELD
Weteran
Zarejestrowany: 2007-09-11
Posty: 1041
Reputacja :  [+ 13/ -1 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

gratulacje img/smilies/smile)

Offline

 

#42 2011-09-02

queenie
Weteran
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 207
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: ilościowe- Czy 42300 kopii/ml to duzo?

gratuluje!super wiesci!czy zmnijszyla Ci sie wiremia po leczeniu,czy tak smoczynnie?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo