Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-09-18

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Witam Was wszystkich serdecznie, dowiedziałem się że jestem chory jakieś 3 tygodnie temu, porobiłem sobie wszystkie padania (WSZYSTKO PRYWATNIE ;/;/;/)  i dziś jestem po spotkaniu z lekarzem. Mam
HBSag+
HBEAG-
AntyHBEAG+
AntyHBSAG- (ale w ciągu 3 dni skoczyło z 3 do 9,8 gdzie 10 to jest już + - lekarz twierdzi że bez znaczenia...
AntyHBCTotal(IGG)+
AntyHBCIGM-
Morfologia dobra, USG dobre, próby wątrobowe w normie (ale jak jest norma od do to raczej w górnej granicy...)

Żeby było "śmiesznie" byłem szczepiony jakieś 9 lat temu, przyjąłem wszystkie 3 dawki szczepienia i oczywiście muszę być wsód tych 4 % którym to nie wystarczy (dokładając kolejne 10% szans że choroba przejdzie w stadium chroniczne jak u mnie to niezłego mam "niefarta"). Przed szpitalem  miałem jeszcze nadzieje że to całe ANTYHBS+ rosnące może świadczy że to jednak jest postać ostra ale dr rozwiał te nadzieje. Powiedział ponadto że być może zaraziłem się przed szczepieniem... No cóż... Mogę to g... mieć od roku a mogę od 26... Whatever... Jeśli chodzi o styl życia to nie nigdy nie paliłem  i nie brałem żadnych dragów, za to alkohol nie był w moim życiu obcy. Począwszy od 6 klasy podstawówki kiedy to wypiłem pierwszego EB pod sklepem, poprzez imrezki w LO a skończywszy na studiach (to już była pełna jazda bez trzymanki hehe). Jeśli rzeczywiście "alk+HBV = zło" to moja wątroba jest już w piekle. Od czasu kiedy wiem o nowym przyjacielu przerzuciłem się na piwo bezalk (lech free(0,5% alk) i zywiec niskoalkoholowy(1%) . Jakoś sobie będę musiał z tym poradzić choć zadna dieta nie wkurzyłaby mnie tak jak niemożność poimprezowania w piątek ;/

Co dalej? Sam nie wiem, dr mnie uspokajał, czekam na wyniki DNA  I w zależności od tego czy ścierwo jest we krwi i w jakim nasileniu bedą dalsze decyzje. Pocieszające jest to , że moja żona ma ponad 1000 antyHBSag+ czyli jest bezpieczna.

Może starczy jak na pierwszego wpisa, pozdrawiam i bedę tu częstszym gościem...

EDIT: spotkanie z lekarzem = 3 dni zmarnowane (mogłby to trwać 3 ha) w szpitalu. Zapomniałem o tym wspomnic ;P

Ostatnio edytowany przez kot1984 (2009-09-18 )

Offline

 

#2 2009-10-05

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

No i mam wynik DNA - 400 jednostek czyli (mnożąc przez 5,8) daje to 2320 kopii/ml.

Przy próbach wątrobowych w górnej granicy normy lekarz powiedział że nie będzie biopsji i leczenia. Mam życ normalnie tylko nie pić najlepiej wcale, a jesli już to najczęściej 2 razy w miesiącu i nie "do nieprzytomności" i robić badania co pół roku... Na pytanie o przyszłość długoterminową dr powiedział że "trzeba mieć nadzieje że będzie dobrze..."

Tylko ta nadzieja to troszke mało... Myslicie że mam brać jakieś leki (essenciale , ostropest?) czyli przy dobrych próbach wątrobowych to nie ma sensu?

Ostatnio edytowany przez kot1984 (2009-10-05 )

Offline

 

#3 2009-10-06

Pusteblume
Oldboy
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 53
Reputacja :  [+ 1/ -1 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Witaj kocie img/smilies/smile Ja sobie to staram sie tlumaczyc tak: dobrze, ze sie dowiedzialam, ze jestem chora. Mam jak chronic bliskich a takze moge kontrolowac postepowanie wirusa (regularne kontrole krwi). Na moje watpliwosci (marskosc, rak itd) lekarz powiedzial, ze po to sie kontroluje krew aby w kazdej chwili mozna bylo wprowadzic leczenie lub zmienic dotychczasowe, aby nie dopuscic do wiekszysch skutkow ubocznych j.w. Co do leczenia to jest tak, ze to zalezy od lekarza. Ja najpierw trafilam na babe, ktora wladowala interferon. Gdzie pozniej sie okazalo, ze bylo to niepotrzebne i moglam spokojnie sobie zyc bez lekow (a te trzeba miec na uwadze, ze maja skutki uboczne).

Ostropest zaszkodzic nie zaszkodzi, ja zaczelam brac ale niestety z systematycznoscia gorzej img/smilies/smile

Poruszyles jeszcze temat alkoholu. W trakcie terapii interferonem kompletnie nic nie tknelam. Teraz przy tabletkach lubie sobie wypic piwo od czasu do czasu. Jak jest jakas impreza (sporadycznie) to tez raczej pije, tyle, ze z umiarem. To moj blad, ktory popelniam z pelna swiadomoscia.

Offline

 

#4 2009-10-06

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Widzisz, to wcale może nie tak źle że byłaś leczona. Niektóre najnowsze badania np:

http://www.sid.ir/En/VEWSSID/J_pdf/111320080302.pdf sugerują iż ilość kopii nie ma większego wpływu na  stan wątroby jak to jest wciąż oficjalnie przyjmowane...

Nic, tak czy owak chyba nie warto się przejmować, co ma być to będzie...
P.S Jedyny chyba plus teh choroby to to że "wypasam się" w angielskim ;P
W życiu bym nie pomyslał że będę tyle czasu spędzał na czytaniu medycznych tekstów po angielsku...

Edit: Co do piwka to już chyba przywykłem do bezalkoholowego. Wolę wypić 4 takie niż 1 normalne i jeszcze mieć wyrzuty sumienia...;P Wódki wypiłem tyle na studiach że już wystarczy, teraz tylko  whisky z colą za mną chodzi i już pare razy nie mogłem się powstrzymać (też świadomie...)

Ostatnio edytowany przez kot1984 (2009-10-06 )

Offline

 

#5 2009-10-06

GARFIELD
Weteran
Zarejestrowany: 2007-09-11
Posty: 1041
Reputacja :  [+ 13/ -1 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Ja też popełniam ten Twój błąd img/smilies/sad Pusteblume niestety!a ostropestu nigdy za wiele kocie już nie raz ratował mi moje garfieldzie futro!raz po sylwestrze zjadałam cała paczkę na raz...a potem miałam wyniki w normie jak nigdy wczesniej..he he!dużo zdróka

Offline

 

#6 2009-10-17

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Ostropest jem od wczorej nie jest tak gorzki i  niedobry jak pisaliście, akurat wczoraj niestety troszkę (za dużo...) wypiłem bo miałem imprezę firmową i niejako byłem do tego zmuszony (nie bez przyjemności zresztą acz z wielkimi wyrzutami sumienia) wiec dzisiaj rano łyzeczka czubata ostropestu jak znalazł img/smilies/wink Nic , już w tym miesiącu limit narzucony przez lekarza 2 spotkań z alkoholem mam wykorzystany i mam twarde postanowienie że do 1 listopada nic nie tknę! img/smilies/smile
P.S A - pisałem gdzieś o oleju lnianym - nabyłem takie cudo - 36 zeta za litr kosztował więc da się przeżyć, w smaku też znośny (spodziewałem się ohydztwa ala tran...), mojej babci bardzo pomógł choć ona dodatkowo trzymała się diety:
http://www.olejlniany.zdrowe-produkty.p … p?go=dieta

Moze i mi nie zaszkodzi hehe. Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez kot1984 (2009-10-17 )

Offline

 

#7 2009-10-21

toroszka
Weteran
Zarejestrowany: 2007-03-19
Posty: 268
Reputacja :  [+ 5/ -2 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

kot1984 napisał(a):

Widzisz, to wcale może nie tak źle że byłaś leczona. Niektóre najnowsze badania np:

http://www.sid.ir/En/VEWSSID/J_pdf/111320080302.pdf sugerują iż ilość kopii nie ma większego wpływu na  stan wątroby jak to jest wciąż oficjalnie przyjmowane...

Nic, tak czy owak chyba nie warto się przejmować, co ma być to będzie...
P.S Jedyny chyba plus teh choroby to to że "wypasam się" w angielskim ;P
W życiu bym nie pomyslał że będę tyle czasu spędzał na czytaniu medycznych tekstów po angielsku...

Edit: Co do piwka to już chyba przywykłem do bezalkoholowego. Wolę wypić 4 takie niż 1 normalne i jeszcze mieć wyrzuty sumienia...;P Wódki wypiłem tyle na studiach że już wystarczy, teraz tylko  whisky z colą za mną chodzi i już pare razy nie mogłem się powstrzymać (też świadomie...)

Nie znam angielskiego, więc jak będziesz miała jakieś ciekawe wiadomości to pisz img/smilies/smile

Offline

 

#8 2009-10-21

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

toroszka napisał(a):

Nie znam angielskiego, więc jak będziesz miała jakieś ciekawe wiadomości to pisz img/smilies/smile

Ale ja tylko te optymistyczne ok? img/smilies/tongue

http://www.ikp.unibe.ch/lab2/hbscarr.html - generalnie o tzw nieaktywnych nosicielach. O ile sie nie jest (chodzi o pochodzenie) z Azji lub Afryki i nie pije to prognoza jest raczej dobra, generalnie  (i to się tyczy wszystkich zarówno aktywnych jak i niektywnych nosicieli) gdzies czytałem, że  statystyki podobno są strasznie zaniżane przez osoby z Azji Pd-Wsch a wiele badań właśnie tam jest przeprowadzanych.

Offline

 

#9 2009-10-21

toroszka
Weteran
Zarejestrowany: 2007-03-19
Posty: 268
Reputacja :  [+ 5/ -2 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

kot1984 napisał(a):

toroszka napisał(a):

Nie znam angielskiego, więc jak będziesz miała jakieś ciekawe wiadomości to pisz img/smilies/smile

Ale ja tylko te optymistyczne ok? img/smilies/tongue

http://www.ikp.unibe.ch/lab2/hbscarr.html - generalnie o tzw nieaktywnych nosicielach. O ile sie nie jest (chodzi o pochodzenie) z Azji lub Afryki i nie pije to prognoza jest raczej dobra, generalnie  (i to się tyczy wszystkich zarówno aktywnych jak i niektywnych nosicieli) gdzies czytałem, że  statystyki podobno są strasznie zaniżane przez osoby z Azji Pd-Wsch a wiele badań właśnie tam jest przeprowadzanych.

Mi też mówiła pewna lekarka, że na raka narażeni sa przede wszystkim nosiciele z Azji. Więc potwierdzam to co napisałeś.
Czy piszą coś o liczbach kopii a zarażaniu - jakieś konkretne dane?
Pozdr

Offline

 

#10 2009-10-23

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Różnie, z tego co czytałem część badań wyklucza się wzajemnie, generalnie pokrywa to sie mniej więcej z tym co nam mówią rodzimi lekarze,  przy HBEAG+ poniżej 100000 kopii się raczej nie rozważa leczenia, przy HBEAG- poniżej 10000. Oczywiście wpływ mają próby wątrobowe itd.

Offline

 

#11 2010-01-31

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Hej,

W piątek dostałem wyniki morfologii i prób wątrobowych które sobie zrobiłem w Medicoverze w ramach abonamentu. Wszystko wyszło git (próby w normie ;Pimg/smilies/tongueimg/smilies/tongue) tylko okazało się że mam eozynofilię (15% norma do 7%), co lekarz totalnie zlekceważył. Jak ten wskaźnik (EOS) wygląda u Was? Nie wiem czy szukać w sobie jakiegoś  extra choróbska na co nie mam ochoty czy założyć że jest to wynik wzw i to "olać"?

Kolejna kontrola za pół roku tym razem u "mojego" lekarza w zakaźnym ;P

Offline

 

#12 2010-02-01

zachxs
Weteran
Skąd: Żary
Zarejestrowany: 2009-05-14
Posty: 61
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Witam wszystkich ja ostatnio w dniach 13-15 stycznia byłem na badaniach w szpitalu w Zielonej Górze , wyniki prób wątrobowych ok , po badaniach hbv dna nie stwierdzono śladów wirusa , hbs nadal dodatni , jutro jadę do lekarza na wizytę i zobaczymy co dalej, lecze się od roku zeffixem. Pozdrawiam.

Offline

 

#13 2010-02-01

Monika
Oldboy
Zarejestrowany: 2009-12-20
Posty: 51
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

kot1984 napisał(a):

Hej,

W piątek dostałem wyniki morfologii i prób wątrobowych które sobie zrobiłem w Medicoverze w ramach abonamentu. Wszystko wyszło git (próby w normie ;Pimg/smilies/tongueimg/smilies/tongue) tylko okazało się że mam eozynofilię (15% norma do 7%), co lekarz totalnie zlekceważył. Jak ten wskaźnik (EOS) wygląda u Was? Nie wiem czy szukać w sobie jakiegoś  extra choróbska na co nie mam ochoty czy założyć że jest to wynik wzw i to "olać"?

Kolejna kontrola za pół roku tym razem u "mojego" lekarza w zakaźnym ;P

Ja mam na wynikach wskaźnik EO, nie wiem czy to to samo co EOS. Mój wynosi 3,2 % ( norma 1.0 -5.0 ). Ja z kolei mam zaniżone MPV 7.1 (norma 7.5 - 12.) oraz NEUT 2.18 ( norma 2.5 - 5.0). Lekarz też to olał. Chyba nie ma się czym przejmować

Offline

 

#14 2010-10-12

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Heja,

Wróciłem ze szpitala i wyniki też już mam.

Generalnie nie jest źle, tj. HBV DNA nawet mi spadło (było 400 IU jest ok. 160 IU).

Wyniki krwi podobno dobre.

USG- tutaj wyszła trochę powiększona wątroba + nieznacznie wzmożona echogeniczność.

Lekarz powiedział że na razie jest ok, choć pewnie (choć nie na 100%) kiedyś choroba się uaktywni i wtedy trzeba będzie leczyć (wspomniał coś o interferonie brr...)

Za rok mam mieć biopsję...

Zadałem kilka istotnych dla mnie pytań na które uzyskałem następujące odpowiedzi:
-mogę a nawet powiniennem zaszczepić się na grypę,
-mogę a nawet byłoby wskazane zaszczepienie się na wzw A (2 szczepionki w odstępie 6 miesięcy, cena ok 150zeta za 1 ;/ ),
-pytałem o fibroskan- wg niego jest to wartościowe badanie i wyniki są honorowane, zwłaszcza jeśli chodzi o badanie zwłóknienia. Choć wiele na ten temat nie mówił bo w publicznej służbie zdrowia badanie niedostępne.
-potwierdził że jesli partnerka jest szczepiona i ma wystarczającą ilość przeciwciał to ani jej ani przyszłemu potomstwu nic nie zagraża.

Pozdrawiam.
3-majcie się

Offline

 

#15 2011-04-20

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

No i d.pa zbita ;/

Zawsze miałem próby wątrobowe w normie, wczoraj zrobiłem sobie próby prywatnie i wyszedł ALAT ponad 70 ;/;/;/

Oczywiście ostatnio 0 alkoholu no i raczej nic bardzo ciężkostrawnego... Ciekawe czy jednocześnie wiremia też skoczyła.... Chyba powtórze po świętach tą krew i jak się utrzyma to zrobie sobie prywatnie tą wiremię... Strasznie się wk... I do tego od paru dni kłuje mnie w boku...

Offline

 

#16 2011-04-20

GARFIELD
Weteran
Zarejestrowany: 2007-09-11
Posty: 1041
Reputacja :  [+ 13/ -1 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

kurcze kurcze strzeżonego ...dobrze że trzymasz ręce na pulsie img/smilies/wink i tak trzymaj!zrób tak jak pisaleś img/smilies/wink 3mam kciuki!i ostropest polykaj!smacznego!Wesołych Świat Ci nie życzę bo wesołe nie będą choc bardzo bym tego chciała....moje tez nie będą kolorowe!3m sie dzielnie!buziole!

Offline

 

#17 2011-05-02

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Elo,

święta nie były takie złe, chociaż pierwsze od długiego czasu gdy nawet nie spojrzałem na nić %%%. Trochę za dużo ciasta zjadłem - to z "grzeszków" img/smilies/wink

Badanie mam w piątek choć już czuje że szału nie będzie img/smilies/wink

W międzyczasie: na zagranicznych stronach medihelp.org z dużą nadzieją przyglądają się próbom w stosowaniu leku nitazoxanide (Alinia). W zamyśle jest to lek na lambie ale przeprowadzana próby na nosicielach hbv są dość obiecujące: spadek HBV, utrata HBEAG a nawet HBSAG...

Poniżej całość po angielsku, jakby co to www.translate.google.com nawet nieźle to przetłumaczy img/smilies/wink

"Nitazoxanide alone has shown preliminary evidence of efficacy in the treatment of chronic hepatitis B over a one year course of therapy.[10] Nitazoxanide 500 mg twice daily resulted in a decrease in serum HBV DNA in all of 4 HBeAg-positive patients, with undetectable HBV DNA in 2 of 4 patients, loss of HBeAg in 3 patients, and loss of HBsAg in one patient. Seven of 8 HBeAg-negative patients treated with nitazoxanide 500 mg twice daily had undetectable HBV DNA and 2 had loss of HBsAg.Additionally, nitazoxanide monotherapy in one case and nitazoxanide plus adefovir in another case resulted in undetectable HBV DNA, loss of HBeAg and loss of HBsAg.[11] These preliminary studies showed a higher rate of HBsAg loss than any currently licensed therapy for chronic hepatitis B.The similar mechanism of action of interferon and nitazoxanide suggest that stand-alone nitazoxanide therapy or nitazoxanide in concert with nucleos(t)ide analogs have the potential to increase loss of HBsAg, which is the ultimate end-point of therapy. [12]

you can see results for off label use of alinia (nitazoxanide) on medhelp hbv community, it is reported a significant drop of more than 50% hbsag quantity from baseline values on hbeag negative hbv at 1,5-2g daily dose (500 mg pills every 6-8hrs with food) already at 3–6 months therapy, especially in combination with peginterferon or entecavir.

http://www.medhelp.org/posts/Hepatitis- … ow/1109214 "

Jest nadzieja, nawet na zwiększenie szansy utraty HBSAG ale zanim to wejdzie do oficjalnych standardów na zachodzie minie pewnie parę lat a zanim to przyjdzie do Polski to .... ja stawiam na 10 minimum....

Offline

 

#18 2011-05-02

GARFIELD
Weteran
Zarejestrowany: 2007-09-11
Posty: 1041
Reputacja :  [+ 13/ -1 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Obiecujące ale tak jak piszesz...fuck co za kraj!cieszmy się że mamy entekavir!ja obstawiam 15 lat!masakra!jesteśmy za murzynami!pozdrawiam

Offline

 

#19 2011-05-03

marta1990
Oldboy
Zarejestrowany: 2011-03-21
Posty: 45
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

hej a nie wiecie jak to jest z tymi lekami w Niemczech ? ja mam zamiar wyjechac tam na dluzej w sensie lat kilka albo nawt i dłużej, nie wie ktoś jak tam to się odbywa z tymi lekami i ta chorobą ?
bo wiem tylko tyle że jak jest się obywatelem to przechodzi się przez jakąś komisje i oni tam decydują co i jak ale wiecej nic nie wiem. Może maja jakieś inne leki ktore nie są dostępny w pl ?

Offline

 

#20 2011-05-03

marta1990
Oldboy
Zarejestrowany: 2011-03-21
Posty: 45
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

A i mam jeszcze prośbę img/smilies/smile mam takie zalecenia :
kontrola poziomu wiremii co 1,5 roku -
kontrola elastografii - nie mam zielonego pojęcia co to znaczy ...
kontrola GOT , GPT - co pół roku. - magiczne literki nie wiem co to ..
gdzie mam to wszystko zrobić ? prywatnie trzeba czy normalnie  do ośrodka ?
dzięki z góry za help img/smilies/smile

Offline

 

#21 2011-05-03

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1444
Reputacja :  [+ 18/ -5 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

a co jaki czas wy- ci ktorzy macie aktywna wiremie- robicie badanie?
ja sie znowu dziwnie czuje sie nie wiem czy nie isc do lekarza:/ ale ostatnie badania mialam robione 22.02 wiec nie tak dawno...

Offline

 

#22 2011-05-03

kot1984
Weteran
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 194
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Moje zalecenia:
Wiremia:  raz na rok, 
USG: raz na pół roku ale w praktyce robię raz na rok
próby wątrobowe: raz na pół roku (teraz wyszły mi tak se więc robie powtórkę)
AFP - raz na pół roku, póki co mimo sporego ALT AFP jest w normie (wynik 2 norma do 9),

Do marta1990 - GOT to chyba Aspat, GPT to Alat a elastografia chyba USG albo jakieś bardziej wypasione USG...

Ja część badań mam robione w szpitalu a część (te pomiędzy wizytami) robię prywatnie.

Pzdr

Offline

 

#23 2011-05-03

Monik
Weteran
Zarejestrowany: 2010-08-23
Posty: 1444
Reputacja :  [+ 18/ -5 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

a czy komus z was wyszlo kiedykolwiek na usg ze watroba jest powiekszona?

Offline

 

#24 2011-05-03

GARFIELD
Weteran
Zarejestrowany: 2007-09-11
Posty: 1041
Reputacja :  [+ 13/ -1 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

Monik mi zawsze usg wychodziło git pomimo, iż miałam alat baardzo wysoki nawet ponad 1000!i niby w zwykłym badaniu była powiększona wątroba- wyczuwalnie dotykiem pod palcami a na usg nie!!!!i o co chodzi?tak sobie lekarz wpisał że powiekszona a usg tego nie potwierdziło?no nie mam pojęcia!masakra!

Offline

 

#25 2011-05-04

marta1990
Oldboy
Zarejestrowany: 2011-03-21
Posty: 45
Reputacja :  [+ 0/ -0 ]

Re: kot1984- moje wyniki ,historia i dalszy żywot z nowym towarzyszem...

ah... jak myślę , że już cos wiecej wiem to zaraz czytam inne posty i znowu nic nie wiem...a potem mysle o wiem ! a potem yy jednak nie rozumiem a potem że jednak jak jest wiecej to jest lepiej a jednak że jak mniej to lepiej albo buuu... jakie to pokręcone ... img/smilies/wink
wnosek z tego mamy taki Moi Drodzy ,że ...lepiej isc  na browara ... img/smilies/smile
NIe no żartuje ... na setunie img/smilies/smile
Sorry tak mnie coś wzięło na głupoty idę lepiej popić ziółka moze mi przejdzie img/smilies/smile
Pozdrawiam img/smilies/smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo