Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#26 2017-02-05

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 111
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Trzymamy kciuki ;-) daj znać, ja dowiem się co ze mną już za tydzień. Stresik trochę jest, ale musi być dobrze ;-)

Offline

 

#27 2017-02-05

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

@Smokey, na pewno dam znać i na pewno zadam jeszcze na tym forum milion pytań:)

tak jak dziś...bo jednak mam jeszcze jedno pytanie.

Jak to się stało, że:....15 lat temu stwierdzono u mnie nieaktywne nosicielstwo Hbs bez replikacji, bez wiremii, a teraz mam wysoką wiremię i być może stale rośnie lub maleje.

Nosicielstwo to stan, który wskazuje na przebyte zakażenie i chorobę w przeszłości, które nie jest leczone i nie zagrażało mi. Czy to jednak stan "uśpienia" Hbs i rozwinięcie się choroby to kwestia czasu i tak naprawdę było to nieuniknione?

-----
edit:

zadałam to powyższe pytanie, bo nasunęła mi się myśl...czy po prostu można zarazić się 2 razy tym samym wirusem?

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-05 )

Offline

 

#28 2017-02-05

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 111
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Nosicielstwo to stan, który świadczy, że jesteś zakażona, a nie że ktoś przeszedł chorobę w przeszłości. Póki jest obecny antygen Hbs, jesteś zakażona i wszystko może się wydarzyć. Przebieg zakażenia nie jest stabilny, zmienia się w czasie, przechodzi różne fazy. Wiremia też się zmienia, niestety. Ponad to posiadanie antygenu Hbs, nawet bez replikacji wirusa, zawsze stwarza zagrożenie dla zdrowia nosiciela.

Offline

 

#29 2017-02-05

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Dziękuję smokey za tak szybką odpowiedź. Po prostu myślałam, że zaraziłam się po raz drugi.

Życzę spokojnego wieczoru. Odezwę się we wtorek.
Również za Ciebie trzymam kciuki. życzę Tobie aby były jak najlepsze.

Offline

 

#30 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1482
Reputacja :  [+ 42/ -4 ]

Re: Moja choroba-historia

Cali: moja koleżanka także nosicielka hbv, tyle że stan raczej nieaktywny niedawno urodziła dziecko, takich matek masz tutaj na forum kilka/naście, także takie które miały aktywną chorobę. Jeśli wątroba jest w przyzwoitym stanie i może poczekać to zawsze możesz najpierw postarać się od dziecko a potem walnąć interferon albo analog ale nie jest to wymagana kolejność.
Co do partnera to każda z moich partnerek (od kiedy sam się dowiedziałem) łącznie z obecną, wiedziały o chorobie ale były zaszczepione i nie było problemu.

Offline

 

#31 2017-02-06

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć:)

no też nad taką kolejnością myślałam, no ale by nad czymś się zastanawiać i wybierać to co najlepsze muszę znać wynik Fibroscanu. Ten poznam jutro, mam dużego stracha. Dziś zrobiłam sobie morfologię aby zobaczyć jak bardzo płytki mi spadają-a byc może mi już wzrosły img/smilies/smile no i o dziwo w moim laboratorium, pomimo małych niedomówień udało mi się zrobić HBsAg ilościowo -wynik za 2 tygodnie. Nie wiem po co to zrobiłam, ale Wy to monitorujecie, więc mi pomożecie w rozjaśnieniu wyników;)

Co do partnera: Namawiam go by chociaż zrobił sobie poziom przeciwciał, no ale cisza. Wczoraj naszła mnie myśl, że byc może on sam jest nosicielem i się obawia badania a ja przez niego zostałam zakażona drugi raz;) no ale...mówicie że nie można się dwa razy zarazić, no więc teorię tę obaliłam.
Boję się, że kiedyś...kiedyś...gdyby mu coś dolegało(a nie podda się badaniu) będę miała go na sumieniu, a on wmówi mi że to przeze mnie. Różne są sytuacje i różnie ludzie-nawet ci najbliżsi reagują w pewnych życiowych problematycznych sytuacjach. .Chciałabym by zrobił chociaż poziom przeciwciał-abym mogła ustalić czy jest odporny czy musi się szczepić. Ech mężczyźni:)

Znalazłam się w dziwnej sytuacji.

Offline

 

#32 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1482
Reputacja :  [+ 42/ -4 ]

Re: Moja choroba-historia

Twój partner zachowuje się beznadziejnie. Zgaduje że był zaszczepiony więc nie mógł się od Ciebie zarazić, powinien koniecznie zbadać poziom przeciwciał i tyle.

Offline

 

#33 2017-02-06

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

No ja podejrzewam też, że jego "chyba byłem przez operacją szczepiony" pewnie znaczy"byłem" i jest spokojny , za to ja nie jestem spokojna.
No ale...dziś postaram się na niego jakoś wpłynąć. Mam nadzieję, że skutecznie.

Offline

 

#34 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1482
Reputacja :  [+ 42/ -4 ]

Re: Moja choroba-historia

Jeśli miał operacje to obowiązkowo miał badany antygen HBs oraz przeciwciała.

Offline

 

#35 2017-02-07

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć:)

Wróciłam z badania.Były małe problemy, bo dziwnie na mnie zachowywała się ta maszyna/prąd/skan- nie wiem jak to się poprawnie nazywa ale w końcu udało się zmierzyć.
Mój wynik fibro to F0/F1 początki zwłóknienia.

Moje bóle pod żebrem zniknęły od 3 dni(w końcu powoli wracam do życia), moje płytki krwi z wczoraj znów osiągnęły 280 w normie 140-400. Zastanawiam się czy ma na to wpływ mój tryb życia sprzed tygodnia:
na śniadanie piję połowę szklanki wody z sokiem z połowy cytryny (przeczytałam gdzieś że to pomaga chorym na wzw) oraz 3 razy dziennie szklankę ostropestu, nie jestem na żadnej diecie póki co i goloneczke tez potrafię zjeść i piję od dość dawna minerały.
Teraz czytając post Emilii zastanawiam się, czy moje bóle to aktywna wiremia. Ciekawa jestem czy przed leczeniem ponownie mi zbadają jej poziom. Bardzo bym chciała móc porównać wyniki miesiąc po miesiącu.

Offline

 

#36 2017-02-07

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

4,8 a o czym to świadczy?img/smilies/big_smile
---------
edit:

już znalazłam objaśnienie:)

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-07 )

Offline

 

#37 2017-02-08

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć,
nówką to ona nie jest-swoje już przeżyła img/smilies/big_smile , no i trzeba wziąć pod uwagę, że wszystko się może zmieniać w szybkim tempie. Jak czytam niektóre historie to tak naprawdę nie świadczy to o niczym. Wydaje mi się, że teraz to wszystko zależeć będzie od reakcji na leki, które dostanę.

Offline

 

#38 2017-02-08

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1482
Reputacja :  [+ 42/ -4 ]

Re: Moja choroba-historia

Taki wynik to lepszy niż średnia u osób zdrowych, ona wynosiła coś koło 5,5 kPA. Rozumiem że była zrobiona spora ilośc pomiarów ? A skąd te problemy z maszyną, masz sporą nadwagę ?

Offline

 

#39 2017-02-08

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

@Nikoleta spełniam warunki. Mam wysoką wiremię i HBe -, Pani doktor mi od razu powiedziała że się kwalifikuję. Próby wątrobowe mam na granicy.

@Sorte, nie mam nadwagi. Właśnie nie wiem, być może wycelowała mi prosto w naczyniaka i tak dziwnie ta fala działała że nie mogła zrobić pomiaru ale się udało. Dość dużo mi porobiła pomiarów.

Offline

 

#40 2017-02-08

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 111
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cali, gratuluję świetnych wyników fibro ;-)

Offline

 

#41 2017-02-08

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

@smokey, nie dziękuję, ale przyznam że to miło gdy mówicie wszyscy że jest ze mną dobrze;)

Miałam dziś jechać do Pani doktor z wynikami i omówić terapię lekową, ale nie pozwoliła mi na to praca niestety i wizytę przesunęłam na kolejny tydzień.

@Nikoleta Pani doktor, która robiła mi fibro powiedziała, że lekarze poznają naczyniaka po swojej strukturze, bo jest charakterystyczna i po  echogeniczności(chyba tak to się nazywa).

Teraz czekam na HbsAg ilościowo-ciekawe ile wyjdzie.

Fajnie że trafiłam na lekarzy konkretnych, no ale jak już wspominałam, aby sie czegos od nich dowiedzieć, trzeba pytać krótko i na temat:)

p.s. co ile powinno się sprawdzać HBsAg ilościowo?

Offline

 

#42 2017-02-08

Porek
Weteran
Zarejestrowany: 2016-09-11
Posty: 636
Reputacja :  [+ 14/ -1 ]

Re: Moja choroba-historia

Czesc Cali :-) hbs ilosciowo to badanie ktore sama mozesz sobie spradzac podczas leczenia. Im mniejszzy hbs ilosciowo tym wieksze szansze na seroknersje w ukladzie s. Czyli wyzbycie sie wirusa i wyzdrowienie. U przewleklych nosicieli czesto antygen zostaje....

Offline

 

#43 2017-02-09

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć Wam img/smilies/smile.
@Nikoleta - tak, ponoć jest na tyle charakterystyczną zmianą, że o pomyłce nie ma mowy.

@Porek czyli w moim przypadku mi nic nie da. Mam stwierdzone przewlekłe wzw. No ale z drugiej strony, mojej śp. mamy zginął hbs po 20 latach lub 25 latach - bez leków.

Ja dziś rozmawiałam z lekarzem swoim. Powiedział mi że analogi uśpią mi wirusa i wątroba będzie się regenerowała ze zdrowymi komórkami , a nie tak jak teraz z chorymi i to powinno mnie uchronić przed marskością i rakiem.
Powiedział,że w moim przypadku mam pewnie mnóstwo czasu jeszcze do rozwinięcia się stanu poważnego i jeśli chcę być mamą to powinnam zajść w ciążę teraz(łatwo się mówi img/smilies/big_smile  ) a potem zająć się leczeniem.

JA natomiast zastanawiam się czy jak sie odmówi leczenia teraz to potem nie ma problemu z terapią?Nie jest się potraktowanym na zasadzie " teraz to nas pocałuj..." bo właściwie ja byłabym za tym, by poczekać jeszcze trochę z leczeniem. Odwlec je w czasie, ale obawiam się, że odmawiając zostanę zdyskwalifikowana.
---------
edit:
oczywiście nie muszę dodawać że sam był zaskoczony, jak to sie stało że z nosicielki bez wiremii i replikacji nagle mam przewlekłe wzw i początki zwłóknień.

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-09 )

Offline

 

#44 2017-02-09

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Słuchaj, na ileś tam pomiarów wyszła średnia 4,8 Kpa, ale...w niektórych pomiarach mam tylko 3,0 a w niektórych aż 35kpa i 11 też mam, więc coś tam się dzieje.

Offline

 

#45 2017-02-10

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć, @Nikoleta ja nie mówię że jest źle,bardzo źle, a wręcz tragicznie. Jednak skoro Pani doktor powiedziała że początek zwłóknień to nie mówiła sobie ot tak tego, aby mnie nastraszyć.
Co ma być i tak będzie, jednak teraz będę wszystko u siebie kontrolowała.
Dziś mam 4,8Kpa a za rok mogę mieć f2/f3 -bo wszystko się może zmienić i nie mam na to wpływu, ale mogę to kontrolować na szczęście i tak będę robiła.

No nic...dzięki za wszystkie odpowiedzi. Wrócę z ilościowym HbsAg:)
Miłego weekendu Wam życzę i zdrowia przede wszystkim.

Offline

 

#46 2017-02-10

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Nikoleta nie przesadzam, Ty to tak odbierasz.
Tekst pisany ma jedną wadę:) Odbiorca go interpretuje według siebie:) chcesz by moje wypowiedzi brzmiały jako "tragiczne" to takie są:) Ja natomiast wypowiadam się bez emocji, spokojnie i bez wrażen ani przesadyzmu.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego weekendu.

Offline

 

#47 2017-02-10

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

No i poszłam zapytać czy może już są moje wyniki i oto one:
Antygen Hbs ilościowo - 24369 IE/ml    granica<0,05

cholera ale mam wysoki chyba wynik.

Jak często powinnam sprawdzać ten antygen?raz na 6 miesięcy wystarczy?bo tak naprawdę nie wiem czy wzrósł czy zmalał-nigdy nie robiłam pomiaru.

Offline

 

#48 2017-02-10

Bogusia
Weteran
Zarejestrowany: 2012-01-10
Posty: 2590
Reputacja :  [+ 69/ -2 ]

Re: Moja choroba-historia

Tak ,wynik wysoki. Ale większość chorujących do dzieciństwa, mniej więcej taki ma. Pamiętaj,że nie wielkośc ,podczas leczenia interferonem jest ważna, a jego spadek.Zwykle wyczekuje się na spadek o pół logu po 12 tygodniach i 1 logu po 24 tygodniach.


Najpiękniejszych rzeczy na świecie, nie można ani zobaczyć ani dotknąć.Trzeba je poczuć sercem -Helen Keller

Offline

 

#49 2017-02-10

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 182
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Bogusiu, Pani doktor mi wspomniała o interferonie, ale go odrzuciła w moim przypadku mówiąc że tabletki do końca życia, więc raczej czeka mnie terapia analogowa. Z tego co ja zrozumiałam. No nic, we środę pojadę do łodzi i wszystko się wyjaśni już na pewno. Na pewno zabiorę ze sobą na wszelki wypadek ten wynik, bo w tym szpitalu tak bardzo chaotycznie się mną zajmują. Że jadę z jedyni wynikami i okazuje się"Halo, ale Pani jeszcze nie ma tego..." no więc być może to się przyda:)

Offline

 

#50 2017-02-10

ozi
Weteran
Zarejestrowany: 2014-06-21
Posty: 785
Reputacja :  [+ 27/ -18 ]

Re: Moja choroba-historia

Przy takim antygenie bym w ogóle się nie zdecydował na interferon. Włączenie od razu analogu to dobra decyzja o ile jest taka potrzeba na dziś.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo