Carpe diem (Chwytaj dzien)

Nie jestes SAM !!!

  • Nie jesteś zalogowany.

#26 2017-02-04

chaos87
Weteran
Zarejestrowany: 2010-06-11
Posty: 760
Reputacja :  [+ 17/ -1 ]

Re: Moja choroba-historia

no i wyeliminowanie wirusa we wkrwii nie oznacza wyeliminowania z wątroby bo tam on jest obeecny jak napisał Porek z wyprzedzając mnie z odpowiedziami:)

Offline

 

#27 2017-02-04

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Dziękuję Wam img/smilies/smile


Szczerze mówiąc powiem Wam wszystkim, że cieszę się że jesteście:) bo na te pytania trudno byłoby mi uzyskać pewnie odpowiedzi od Pani doktor.

No i jak zakażność ma się w życiu realnym do przenoszenia wirusa drogą płciową?Znacie takie przypadki?doświadczyliście je?
Pytam z czystej ciekawości, bo gdy moja mama chorowała, mój tata był Honorowym Dawcą Krwi, nigdy się nie szczepił i nigdy też się od niej nie zaraził.
Znam też drugi taki przypadek, gdzie sytuacja była taka sama. Kobieta chora, mężczyzna nigdy się nie zaraził. Może to zależy od wiremii a może zupełnie od czegoś innego.

@Chaos
" Hbe ujemne oznacza że antygen odpowiedzialny za namnażanie główne wirusa jest nieaktywny i jest to dobry prognostyk, prawidlowo w wypadku antygenu Hbe ujemnego powinny być dodatnie przeciwciała anty Hbe, ujemny antygen Hbe bez przecicwciał to jest właśnie ta mutacja."

To znaczy że jeszcze wiele badań przede mną chyba, bo nigdzie nie mam przeciwciał anty HBe.
Skoro u mnie Hbe- nie namnaża głownie wirusa, to skąd nagle u mnie taka wysoka wiremia?
coś musi się namnażać przecież.

Kurcze, mam nadzieję, że kiedyś będę też taka doświadczona w tym temacie i też będę wspierała początkujących jak Wy:) Dzięki ze cierpliwie mnie znosicie, ale chciałabym uzyskać odpowiedzi na moje konkretne pytania, bo czytając wiele art. w internecie można niczego nie zrozumieć lub od razu  się uśmiercić img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-04 )

Offline

 

#28 2017-02-04

chaos87
Weteran
Zarejestrowany: 2010-06-11
Posty: 760
Reputacja :  [+ 17/ -1 ]

Re: Moja choroba-historia

Cali Twoja wiremia HBV DNA 37888 kopii/ml jest wiremią średnią, wartości czy to bedzie 15 tys czy 25 tys czy 35 nie grają takiej różnicy bop ona jest jak sinusoida i jest zmienna.Bywa wiremia w milionach setkach milionwów czy miliardach, ja np miałem 250 mln.

Offline

 

#29 2017-02-04

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Tak wiem,że ludzie mają w milionach kopii, no ale jednak 37tys robi dla mnie różnicę gdy się nie miało niczego.

A powiedz mi proszę z czym związany jest spadek PLT.  na początku roku 2015 miałam 285 norma 140-400 , w lipcu 2015 miałam 242 w normie 140-400 a w styczniu 2017 mam tylko 170 jak dobrze pamiętam w tych samych normach. Czy to świadczy o czymś innym?czy ma jednak związek z wirusem?

Offline

 

#30 2017-02-05

Porek
Weteran
Zarejestrowany: 2016-09-11
Posty: 576
Reputacja :  [+ 12/ -1 ]

Re: Moja choroba-historia

Jesli cos miesci sie w normie podanym przez laboratorium nie mozna mowic o znaczacym obnizeniu. W krwi caly czas cos sie zmienia itd. Plytki sa nadal w normie. Niepokojace mogloby byc gdyby spadly ponizej normy. Wtedy szuka sie przyczyny. Ktore sa rozne.

Offline

 

#31 2017-02-05

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Witam wszystkich.

Dziękuję Wam kochani za wszystkie odpowiedzi na moje pytania.
We wtorek wieczorem mam Fibroscan, gdy wrócę do domu(ok 21:00) na pewno wejdę napisać Wam wynik badania. Mam nadzieję, że nie będzie taki bardzo zły.

Życzę miłego niedzielnego wieczoru i pozdrawiam Was serdecznie.
Napiszę we wtorek.

Offline

 

#32 2017-02-05

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 104
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Trzymamy kciuki ;-) daj znać, ja dowiem się co ze mną już za tydzień. Stresik trochę jest, ale musi być dobrze ;-)

Offline

 

#33 2017-02-05

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

@Smokey, na pewno dam znać i na pewno zadam jeszcze na tym forum milion pytań:)

tak jak dziś...bo jednak mam jeszcze jedno pytanie.

Jak to się stało, że:....15 lat temu stwierdzono u mnie nieaktywne nosicielstwo Hbs bez replikacji, bez wiremii, a teraz mam wysoką wiremię i być może stale rośnie lub maleje.

Nosicielstwo to stan, który wskazuje na przebyte zakażenie i chorobę w przeszłości, które nie jest leczone i nie zagrażało mi. Czy to jednak stan "uśpienia" Hbs i rozwinięcie się choroby to kwestia czasu i tak naprawdę było to nieuniknione?

-----
edit:

zadałam to powyższe pytanie, bo nasunęła mi się myśl...czy po prostu można zarazić się 2 razy tym samym wirusem?

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-05 )

Offline

 

#34 2017-02-05

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 104
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Nosicielstwo to stan, który świadczy, że jesteś zakażona, a nie że ktoś przeszedł chorobę w przeszłości. Póki jest obecny antygen Hbs, jesteś zakażona i wszystko może się wydarzyć. Przebieg zakażenia nie jest stabilny, zmienia się w czasie, przechodzi różne fazy. Wiremia też się zmienia, niestety. Ponad to posiadanie antygenu Hbs, nawet bez replikacji wirusa, zawsze stwarza zagrożenie dla zdrowia nosiciela.

Offline

 

#35 2017-02-05

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Dziękuję smokey za tak szybką odpowiedź. Po prostu myślałam, że zaraziłam się po raz drugi.

Życzę spokojnego wieczoru. Odezwę się we wtorek.
Również za Ciebie trzymam kciuki. życzę Tobie aby były jak najlepsze.

Offline

 

#36 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1305
Reputacja :  [+ 38/ -2 ]

Re: Moja choroba-historia

Cali: moja koleżanka także nosicielka hbv, tyle że stan raczej nieaktywny niedawno urodziła dziecko, takich matek masz tutaj na forum kilka/naście, także takie które miały aktywną chorobę. Jeśli wątroba jest w przyzwoitym stanie i może poczekać to zawsze możesz najpierw postarać się od dziecko a potem walnąć interferon albo analog ale nie jest to wymagana kolejność.
Co do partnera to każda z moich partnerek (od kiedy sam się dowiedziałem) łącznie z obecną, wiedziały o chorobie ale były zaszczepione i nie było problemu.


"Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever."

Offline

 

#37 2017-02-06

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć:)

no też nad taką kolejnością myślałam, no ale by nad czymś się zastanawiać i wybierać to co najlepsze muszę znać wynik Fibroscanu. Ten poznam jutro, mam dużego stracha. Dziś zrobiłam sobie morfologię aby zobaczyć jak bardzo płytki mi spadają-a byc może mi już wzrosły img/smilies/smile no i o dziwo w moim laboratorium, pomimo małych niedomówień udało mi się zrobić HBsAg ilościowo -wynik za 2 tygodnie. Nie wiem po co to zrobiłam, ale Wy to monitorujecie, więc mi pomożecie w rozjaśnieniu wyników;)

Co do partnera: Namawiam go by chociaż zrobił sobie poziom przeciwciał, no ale cisza. Wczoraj naszła mnie myśl, że byc może on sam jest nosicielem i się obawia badania a ja przez niego zostałam zakażona drugi raz;) no ale...mówicie że nie można się dwa razy zarazić, no więc teorię tę obaliłam.
Boję się, że kiedyś...kiedyś...gdyby mu coś dolegało(a nie podda się badaniu) będę miała go na sumieniu, a on wmówi mi że to przeze mnie. Różne są sytuacje i różnie ludzie-nawet ci najbliżsi reagują w pewnych życiowych problematycznych sytuacjach. .Chciałabym by zrobił chociaż poziom przeciwciał-abym mogła ustalić czy jest odporny czy musi się szczepić. Ech mężczyźni:)

Znalazłam się w dziwnej sytuacji.

Offline

 

#38 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1305
Reputacja :  [+ 38/ -2 ]

Re: Moja choroba-historia

Twój partner zachowuje się beznadziejnie. Zgaduje że był zaszczepiony więc nie mógł się od Ciebie zarazić, powinien koniecznie zbadać poziom przeciwciał i tyle.


"Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever."

Offline

 

#39 2017-02-06

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

No ja podejrzewam też, że jego "chyba byłem przez operacją szczepiony" pewnie znaczy"byłem" i jest spokojny , za to ja nie jestem spokojna.
No ale...dziś postaram się na niego jakoś wpłynąć. Mam nadzieję, że skutecznie.

Offline

 

#40 2017-02-06

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1305
Reputacja :  [+ 38/ -2 ]

Re: Moja choroba-historia

Jeśli miał operacje to obowiązkowo miał badany antygen HBs oraz przeciwciała.


"Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever."

Offline

 

#41 2017-02-07

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć:)

Wróciłam z badania.Były małe problemy, bo dziwnie na mnie zachowywała się ta maszyna/prąd/skan- nie wiem jak to się poprawnie nazywa ale w końcu udało się zmierzyć.
Mój wynik fibro to F0/F1 początki zwłóknienia.

Moje bóle pod żebrem zniknęły od 3 dni(w końcu powoli wracam do życia), moje płytki krwi z wczoraj znów osiągnęły 280 w normie 140-400. Zastanawiam się czy ma na to wpływ mój tryb życia sprzed tygodnia:
na śniadanie piję połowę szklanki wody z sokiem z połowy cytryny (przeczytałam gdzieś że to pomaga chorym na wzw) oraz 3 razy dziennie szklankę ostropestu, nie jestem na żadnej diecie póki co i goloneczke tez potrafię zjeść i piję od dość dawna minerały.
Teraz czytając post Emilii zastanawiam się, czy moje bóle to aktywna wiremia. Ciekawa jestem czy przed leczeniem ponownie mi zbadają jej poziom. Bardzo bym chciała móc porównać wyniki miesiąc po miesiącu.

Offline

 

#42 2017-02-07

nikoleta
Weteran
Zarejestrowany: 2014-01-22
Posty: 1344
Reputacja :  [+ 2/ -103 ]

Ostrzeżenia: 6

Re: Moja choroba-historia

Super wynik 😊 a ile masz stopni kpa naprwno pisze na wyniku

Offline

 

#43 2017-02-07

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

4,8 a o czym to świadczy?img/smilies/big_smile
---------
edit:

już znalazłam objaśnienie:)

Ostatnio edytowany przez Cali (2017-02-07 )

Offline

 

#44 2017-02-07

nikoleta
Weteran
Zarejestrowany: 2014-01-22
Posty: 1344
Reputacja :  [+ 2/ -103 ]

Ostrzeżenia: 6

Re: Moja choroba-historia

Ze masz wątrobie nówkę sztukę i sie nie masz czym martwić 😁 dobrej nocy 😊

Offline

 

#45 2017-02-08

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cześć,
nówką to ona nie jest-swoje już przeżyła img/smilies/big_smile , no i trzeba wziąć pod uwagę, że wszystko się może zmieniać w szybkim tempie. Jak czytam niektóre historie to tak naprawdę nie świadczy to o niczym. Wydaje mi się, że teraz to wszystko zależeć będzie od reakcji na leki, które dostanę.

Offline

 

#46 2017-02-08

nikoleta
Weteran
Zarejestrowany: 2014-01-22
Posty: 1344
Reputacja :  [+ 2/ -103 ]

Ostrzeżenia: 6

Re: Moja choroba-historia

Ale w ogóle czy się będziesz kwalifikować wątrobę masz okej allat jesli masz ok to raczej leczyć nie będą bo nie spełnisz warunków
Ja jutro robię wyniki w tym AFP tez się martwię bo mam tego naczyniaka najpewniej tak napisali

Offline

 

#47 2017-02-08

sorte
Weteran
Zarejestrowany: 2015-02-03
Posty: 1305
Reputacja :  [+ 38/ -2 ]

Re: Moja choroba-historia

Taki wynik to lepszy niż średnia u osób zdrowych, ona wynosiła coś koło 5,5 kPA. Rozumiem że była zrobiona spora ilośc pomiarów ? A skąd te problemy z maszyną, masz sporą nadwagę ?


"Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever."

Offline

 

#48 2017-02-08

Cali
Weteran
Zarejestrowany: 2017-02-04
Posty: 178
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

@Nikoleta spełniam warunki. Mam wysoką wiremię i HBe -, Pani doktor mi od razu powiedziała że się kwalifikuję. Próby wątrobowe mam na granicy.

@Sorte, nie mam nadwagi. Właśnie nie wiem, być może wycelowała mi prosto w naczyniaka i tak dziwnie ta fala działała że nie mogła zrobić pomiaru ale się udało. Dość dużo mi porobiła pomiarów.

Offline

 

#49 2017-02-08

nikoleta
Weteran
Zarejestrowany: 2014-01-22
Posty: 1344
Reputacja :  [+ 2/ -103 ]

Ostrzeżenia: 6

Re: Moja choroba-historia

Acha ale ja bym chyba przy taki fibroskanie dobrym poczekala z leczeniem
Cali a jak to jest z tym naczyniakiem u ciebie ja mam z usg 10mm ze jest pnad miesiąc temu stwierdzony nie robiłam TK ale w przyszłym tygodniu mam do lekarza to może cos mi powie
A skąd pewność ze to naczyniak ci radiolodzy mogą sie mylić

Offline

 

#50 2017-02-08

smokey
Weteran
Zarejestrowany: 2016-12-20
Posty: 104
Reputacja :  [+ 1/ -0 ]

Re: Moja choroba-historia

Cali, gratuluję świetnych wyników fibro ;-)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo